ROZPĘD MÓZGU

Cześć! Niejednokrotnie już pisałem o swoim pogardliwym stosunku do festiwali, a mimo to przynajmniej raz do roku lgnę do nich niczym ćma do ognia, wciąż przypominając sobie dlaczego stałem się przez lata ich – tak zagorzałym – przeciwnikiem. Tym razem, po części, też sobie to wszystko przypomniałem, a jednocześnie odetchnąłem z ulgą, bo dobre strony…