NOTATKA #6 (trochę historii)

Przyznaję, że miałem pewien problem ze swoją muzyczną historią. Wychowałem się głównie na hard i prog-rocku, z przełomu lat ‘60 i ‘70 (z pewną domieszką glamu) i zespole Metallica, jako jedynym przedstawicielu metalu o którym mogę powiedzieć, że go naprawdę słuchałem (no dobra, jeszcze istotną pozycję miał Rammstein, Judas Priest czy przez chwilę – rany…

9 PIÓR

Cześć! Ponieważ niniejszego wpisu nie jestem w stanie, w żaden sposób, oddzielić od poprzedniej relacji, wyjątkowo poproszę Cię o jej przeczytanie zanim przejdziesz do kolejnego akapitu (chyba, że zrobiłeś to wcześniej), ponieważ bez tego kontekstu większość dzisiejszego opisu może mieć niejasny, lub po prostu niewłaściwy wydźwięk, tym bardziej, że w znacznej mierze stanowi on porównanie z tym, co…