ROZSTAJNY KOT (relacja z koncertu braci Oleś)

Ostatnio przeglądałem swoje wpisy z minionego roku i przyznaję: nie podoba mi się kierunek, który im nadałem. Na blogu zaczęło brakować krytycznych opinii, a to źle. Myśląc nad główną przyczyną, z której wyrósł ten stan, przypomniałem sobie słowa Gerrego Jablonskiego: zapomniałem już jak się pisze smutne piosenki, bo mam już wszystko gdzieś i po prostu…

NIEBIESKI PULS (Gerry Jablonski Band Live at the Blue Note)

Historia powstania płyty, o której dziś opowiem, zaczyna się w 2013 roku, a dokładnie w chwili gdy po raz pierwszy włączyłem – świeżo wówczas wydany – Twist of Fate. Na trasie promującej ten album słyszałem ekipę Gerrego Jablonskiego 4 krotnie i gdy po przyjeździe do domu, chcąc wrócić do tamtych chwil, nałożyłem słuchawki na uszy…

BLUE PULSE (Gerry Jablonski Band Live at the Blue Note)

The story of this record I want to tell you about today, began in 2013, at the moment I first listened to – just-released – Twist of Fate. I’ve heard four of the Gerry Jablonski’s concerts promoting this album. At home, I was trying to come back to those moments, but when I put the…

PSI DZIÓB (relacje z koncertów Raphaela Rogińskiego)

  Trwająca w tym miejscu nieubłaganie – prawie dwa miesiące – cisza, była potworna. Absolutnie nie potrafiłem sobie z nią poradzić, a wraz z jej nadejściem opuściła mnie również… może nie łatwość – bo pisanie to od zawsze walka lub co najmniej szamotanina – ale poczucie, że dokądś z kolejnymi zdaniami dotrę.  To zresztą ciekawe, że szansa…

VOLTAGE & WATER (review of the Gerry Jablonski Band concert)

I will not exaggerate to say that I was worried sick when I was thinking about this concert. My affection for them is still strong (over the last few days before the show I was literally breathing thoughts about it), but after the band’s last visit in Poland, I couldn’t help thinking that their performance…

PRĄD I WODA (relacja z koncertu Gerry Jablonski Band)

Nie będzie przesadą jeśli napiszę, że przed tym koncertem byłem pełen obaw, bo choć moja słabość do nich nie gaśnie i przez kilka ostatnich dni dosłownie oddychałem myślą o tym występie, to po zeszłorocznej wizycie w Polsce pozostała i powracała regularnie refleksja, że obowiązująca od kilku lat formuła straciła już nieco ze swojej pierwotnej świeżości…